3 Minut czytania
ikona
ikona

Rok 1926 w Gdyni

Gdynia jest portowym miastem nadmorskim liczącym w 2020 roku 245 867 mieszkańców. Położona jest nad odnogą Morza Bałtyckiego, Zatoką Gdańską w województwie pomorskim, wraz z Sopotem i Gdańskiem wchodzi w skład Trójmiasta.  Jest jednym z najmłodszych polskich miast, a jednocześnie jednym z największych miast nie będących stolicą województwa. Znajduje się przy tym w czołówce miast o największej atrakcyjności inwestycyjnej. Przełomowym rokiem dla Gdyni był 1926. Dlaczego?

Warto zacząć od tego, dlaczego powstało miasto Gdynia. Polska po odzyskaniu niepodległości wprawdzie miała dostęp do morza, jednak posiadała stosunkowo krótką linię brzegową (140 km w dwudziestoleciu, przy aż 770 km obecnie). Dodatkowo Gdańsk, będący dużym i znaczącym portem na Bałtyku, nie tylko nie stał się częścią II Rzeczpospolitej ale także był zamieszkały w większości przez Niemców, którzy nie byli skłonni do współpracy z Polakami. Odradzające się państwo nie miało więc portu, a zdecydowanie był on potrzebny. Z racji dogodnego położenia nad morzem w Gdyni zaczęło się na początku XX wieku rozwijać letnisko nadmorskie, odwiedzane coraz liczniej przez Polaków z głębi kraju. W 1919 r. wybrano pierwszego polskiego wójta Gdyni – Jana Radtkego. Już na jesieni 1920 r. rząd polski podjął decyzję o budowie w Gdyni „Tymczasowego Portu Wojennego i Schroniska dla Rybaków”. Głównym projektantem budowy portu został inż. Tadeusz Wenda. Pozostał na tym stanowisku do 1932 r., kiedy to został naczelnikiem Wydziału Techniczno-Budowlanego Urzędu Morskiego w Gdyni. Inż. Wenda wskazując tę lokalizację wymieniał zalety Gdyni, do których zaliczał m.in. to, iż jest ona osłonięta przez Półwysep Helski od wiatrów, bardziej nawet niż Gdańsk, że występuje koło niej szybko obniżające się dno morskie, sięgające w odległości 400 m od brzegu 6 m, a także niskie wybrzeże ułatwiające budowę portu. Obok tego wariantu brane były pod uwagę także inne miejsca: Jezioro Żarnowieckie z wejściem do portu z morza, Zatoka Pucka z wejściem z morza od strony Wielkiej Wsi, Puck, Rewa, wielki port w Zatoce Puckiej, Hel oraz Tczew z kanałem. Datą uznawaną za formalny początek Portu Gdynia jest 23 września 1922 r., kiedy to Sejm Rzeczypospolitej uchwalił ustawę, której art. 1 stwierdzał: „Upoważnia się Rząd do poczynienia niezbędnych zarządzeń celem wykonania budowy portu morskiego przy Gdyni na Pomorzu , jako portu użyteczności publicznej”. 29 kwietnia 1923 r. z udziałem prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego i premiera Władysława Sikorskiego odbyło się w Gdyni uroczyste otwarcie „Tymczasowego Portu Wojennego i Schroniska dla Rybaków”. W sierpniu tego samego roku do nabrzeża gdyńskiego portu wpłynął pierwszy pełnomorski statek, była to jednostka o nazwie „Kentucky”, pływająca pod banderą francuską. Otwarcie portu i jego rozbudowa, której drugi etap rozpoczęto w 1924 r.,  spowodowały dynamiczny rozwój Gdyni.

Gdynia cały czas rozwijała się, aż nastał 1926 rok, który można uznać za kluczowy w tworzeniu kluczowego dla Polski portu. 10 lutego tego roku  Rada Ministrów ogłosiła rozporządzenie, zgodnie z którym gmina wiejska Gdynia otrzymywała status miasta. Przepisy weszły w życie 4 marca. Gdynia liczyła wówczas 12 tys. mieszkańców, a jej powierzchnia wynosiła 14 km kw. Należy to uznać za ukoronowanie starań z pierwszych lat po odzyskaniu niepodległości mających na celu usamodzielnienie się od Gdańska. W tym roku ministrem przemysłu i handlu została osoba traktowana jako jedna z bardziej zasłużonych postaci dla rozwoju miasta – Eugeniusz Kwiatkowski. Piastował to stanowisko do 1930 roku. Był on inicjatorem i gorącym zwolennikiem rozbudowy portu. „Każdy nowy metr wybrzeża, każdy nowy dźwig, każdy skład towarowy, każda nowa placówka handlowa w Gdyni, każde ulepszenie komunikacji, każdy nowy okręt, każda nowa fabryka na Wybrzeżu, każdy bank, każda nowa więź cementująca Gdynię z Pomorzem, a całe województwo pomorskie z resztą państwa, to wielka zdobycz, to poważny aktyw naszego dorobku państwowego. Tu koncentruje się jedyna praktyczna akademia kupiecka Polski, tu stoi otworem droga najpewniejsza i najkrótsza dla wyrównania wartości człowieka w Polsce z wartością człowieka w Europie Zachodniej.” – opowiadał w jednym z wywiadów na temat Gdyni. Dzięki niemu budowa gdyńskiego portu, która początkowo prowadzona była dość ospale, w 1926 roku ruszyła w błyskawicznym tempie. Gdynia stała się dla międzywojennej Polski „oknem na świat”. Wraz z inwestycjami nastąpił także gwałtowny wzrost liczby mieszkańców spowodowany napływem rąk do pracy z całego prawie kraju, a szczególnie z Pomorza. Poza budową portu przyczynił się do powstania polskiej floty handlowej, uwalniając Polskę od opłacania obcych armatorów. Jednocześnie z jego inicjatywy powstała Dalekomorska Flota Rybacka.

W wyniku tego impulsu rozbudowa potoczyła się nadzwyczaj szybko. W 1927 roku nastąpiło uruchomienie komunikacji miejskiej, a rok później miał miejsce początek budowy linii kolejowej łączącej Gdynię z Górnym Śląskiem. W 1934 roku Gdynia była już największym portem na Bałtyku pod względem wielkości przeładunków, a zarazem najnowocześniejszym portem w Europie. W maju 1936 roku miasto liczyło 83 tys. mieszkańców, w grudniu tego samego roku 102 tys., zaś w 1939 roku już 127 tys. Z małej rybackiej wioski powstało w ciągu dziesięciu lat nowoczesne miasto z nowoczesną infrastrukturą, bogatym życiem kulturalnym i naukowym, będącym dumą Polski międzywojennej.

Ciężko jest uwierzyć ludziom, że jeszcze 100 lat temu była to mała wieś rybacka. Aktualnie w Gdyni znajduje się drugi pod względem przeładunków port morski w Polsce. Jest najbardziej wszechstronnym z portów na polskim wybrzeżu. Jest również głównym portem pasażerskim Trójmiasta. Gdynia w ekspresowym tempie praktycznie z niczego przekształciła się w duże miasto, a jej budowa uważana jest za cud gospodarczy. 

Jeśli chcecie wiedzieć więcej o tym niesamowitym wydarzeniu, zapraszamy na stronę naszego projektu http://tpe.org.pl/projekty/droga-do-morza/ po więcej informacji.

Stanisław Płużański

    Spodobał Ci się wpis? Podaj dalej!
    < poprzedni artykuł następny artykuł >
    0 Komentarze

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *